Parafia, która nie ewangelizuje, jest tylko budynkiem

Wszystko, co dotyczy funkcjonowania naszej parafii. Uwagi, propozycji, recenzje (oczywiście pochwalne) kazań, a także zwykłe pogaduchy

Parafia, która nie ewangelizuje, jest tylko budynkiem

Postprzez Marco on 02 Lut 2008 23:42

Abp Patabendige Don: Parafia, która nie ewangelizuje, jest tylko budynkiem
KAI/J

Ewangelizacja nie jest jednym z wielu działań parafii, ale stanowi jej istotę – stwierdził abp Malcolm Ranjith Patabendige Don. Sekretarz Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów podkreślił, że „Kościół istnieje tylko wtedy, gdy ewangelizuje. Jest to prawdą także w odniesieniu do parafii. Jeśli parafia nie ewangelizuje, jest tylko budynkiem”.

Pochodzący ze Sri Lanki hierarcha przemawiał na zakończonej 1 lutego w Rzymie trzydniowej konferencji „Parafia i nowa ewangelizacja”. Zorganizowała ją Wspólnota Emmanuel we współpracy z Papieskim Instytutem „Redemptor Hominis”.

Odpowiadając na pytanie, dlaczego parafia powinna mieć charakter misyjny, sekretarz Kongregacji wskazał, że zobowiązuje do tego przykazanie miłości. „Jezus umiłował swoich braci i siostry aż do całkowitego oddania się dla ich zbawienia – oto podstawa ewangelizacji” – zaznaczył arcybiskup.

Wyjaśnił, że „ewangelizacja jest znakiem dojrzałości naszej wiary”. Dlatego nie jest to opcja, którą można podjąć lub odrzucić. Stanowi ona zobowiązanie wynikające z naszej wiary i „doskonały wyraz naszej miłości”.

Wskazał na przykład irlandzkiej diecezji, gdzie wprowadzenie adoracji eucharystycznej we wszystkich parafiach zaowocowało wzrostem powołań. „Eucharystia jest ośrodkiem ewangelizacji”, gdyż „wzbudza wiarę”, jednak „w niektórych parafiach jest sprawowana w sposób, który nie wzbudza wiary” – ubolewał abp Patabendige Don.

Zaproponował parafiom cztery konkretne kroki, aby stały się miejscem ewangelizacji. Pierwszy to przejście od modelu zachowawczego do modelu misyjnego, gdyż „jeśli będziemy tylko odnawiać budynki, zabije to nas duchowo”. Drugi krok wymaga przejścia od „ducha pesymizmu do ducha optymizmu”, pamiętając, że „dla Boga nie ma nic niemożliwego”. Wybawi to nas od niebezpieczeństwa stania się „leniwymi sługami”, o których mówił Jezus w Ewangelii.

Krok trzeci mają wykonać księża przekonani, że „za misję odpowiedzialni są wyłącznie duchowni” i że o „wszystkim powinni decydować sami”. Muszą oni ponownie przemyśleć rolę świeckich, z których każdy jest „potencjalnym misjonarzem”, o czym pisał Jan Paweł II w adhortacji apostolskiej „Christifideles laici”.

Jako czwarty krok hierarcha zaproponował, by wszyscy parafianie – stowarzyszenia, grupy, mężczyźni, kobiety, młodzież, a nawet dzieci – odważnie weszli na „niezbadane pola” duszpasterskie i poszukiwali nowych metod ewangelizacji, gdyż „cud ewangelizacji może się dokonać”.

Powołując się na przykład swej rodzinnej Sri Lanki, abp Patabendige Don wskazał, że świeccy mogą np. pójść z wizytą do rodzin muzułmańskich czy hinduistycznych i przy herbacie rozmawiać z nimi o religii. „Smutne by było, gdybyśmy opuścili ręce. Bądźcie silni, bądźcie odważni i wam się uda!” – wezwał sekretarz Kongregacji ds. Kultu Bożego.

Pytany o to, czy problem zamykania kościołów jest znakiem braku wiary, ponownie dał przykład swej ojczyzny. Jedna z lankijskich parafii w diecezji, której był kiedyś ordynariuszem, miała kontakty z bliźniaczą parafią w Niemczech. Po śmierci niemieckiego proboszcza, zaproponował biskupowi w Niemczech, że wyśle tam ze Sri Lanki swojego najlepszego księdza. Jednak niemiecki biskup po okresie refleksji odpowiedział, że zamknie kościół. „Jak przekonać biskupa?” – zastanawia się kurialny hierarcha.

Na wyrażone z sali zaniepokojenie z powodu odchodzenia katolików do innych Kościołów albo do sekt, gdyż parafie nie spełniają oczekiwań wiernych, abp Patabendige Don odpowiedział anegdotą o kobiecie, która we Francji przysiadła się do niego w pociągu i zapytała, czy wierzy w Jezusa. Robiła to za sprawą swego proboszcza, do którego poszła z wiadomością, że straciła wiarę. Kapłan poradził jej, żeby wsiadła do pociągu i rozmawiała z podróżnymi o Chrystusie. „I moja wiara wzrasta!” – cieszyła się kobieta.

Pytany przez agencję Zenit o radę dla „zniechęconych parafii”, sekretarz watykańskiej kongregacji uznał, że ostatecznie liczy się „gorliwość i duch miłości proboszcza”. Jako modele, którymi można się zainspirować, wskazał św. Jana Marię Vianney’a – „patrona księży diecezjalnych”, ale także bł. Matkę Teresę z Kalkuty i św. Franciszka Ksawerego, który udał się do Azji nie znając nawet żadnego tamtejszego języka. „Jeśli jemu się udało, to dlaczego nie ma się udać nam?” – zapytał hierarcha.
Marco
 
Postów: 382
Dołączenie: 18 Sty 2008 19:37

Re: Parafia, która nie ewangelizuje, jest tylko budynkiem

Postprzez Agnieszka on 03 Lut 2008 18:38

Dzisiejszy Kościół przypomina czasem mecz piłkarski. Tysiące rozpaczliwie potrzebujących ruchu widzów obserwują garstkę rozpaczliwie potrzebujących odpoczynku zawodników. :lol:
Łatwo nam mówić, że księża są leniwi i w parafii nic się nie dzieje. Jeśli potrzebujemy czegoś, zróbmy to :!:
Stare przysłowie mówi: "Masz problem, poewangelizuj sobie!". Mówienie o Bogu rodzi w nas wiarę, wyrywa z egoizmu i przedkopernikowskiego postrzegania świata ;)
Jak możemy przeczytać w orędziu Papieża, wrzuconym na forum przez Marco, jałmużną może być również ewangelizacja. Do jałmużny wezwany jest każdy chrześcijanin :!:
Agnieszka
 
Postów: 178
Dołączenie: 15 Sty 2008 16:54

Re: Parafia, która nie ewangelizuje, jest tylko budynkiem

Postprzez Marco on 04 Lut 2008 14:41

....
Ostatnio edytowany przez Marco, 05 Lut 2008 09:30, edytowano w sumie 1 raz
Marco
 
Postów: 382
Dołączenie: 18 Sty 2008 19:37

Re: Parafia, która nie ewangelizuje, jest tylko budynkiem

Postprzez graddy on 04 Lut 2008 15:38

....
Ostatnio edytowany przez graddy, 16 Mar 2008 00:47, edytowano w sumie 1 raz
Marcel Proust: “Naprawdę odkrywcza podróż polega nie na szukaniu nowych krajobrazów, ale na zyskaniu nowych oczu“.
graddy
 
Postów: 29
Dołączenie: 31 Sty 2008 10:53

Re: Parafia, która nie ewangelizuje, jest tylko budynkiem

Postprzez Agnieszka on 04 Lut 2008 17:26

Marco,
nie podoba mnie się, w jaki sposób cytujesz moje wypowiedzi. Wyszło na to, że uważam, że w parafii nic się nie dzieje. :?
Agnieszka
 
Postów: 178
Dołączenie: 15 Sty 2008 16:54

Re: Parafia, która nie ewangelizuje, jest tylko budynkiem

Postprzez Agnieszka on 04 Lut 2008 19:57

graddy napisał(a):jakie wogóle są ruchy, wspólnoty, itp. działające przy naszej parafii?


Wystarczy zajrzeć do zakładki "wspólnoty parafialne" po lewej stronie :o
Agnieszka
 
Postów: 178
Dołączenie: 15 Sty 2008 16:54

Re: Parafia, która nie ewangelizuje, jest tylko budynkiem

Postprzez Marco on 04 Lut 2008 23:46

Agnieszka napisał(a):Marco,
nie podoba mnie się, w jaki sposób cytujesz moje wypowiedzi. Wyszło na to, że uważam, że w parafii nic się nie dzieje. :?


Kontekst Twojej wypowiedzi widać w całości trochę wyżej. Jak widać cytuję myśl do której chciałem nawiązać.
Marco
 
Postów: 382
Dołączenie: 18 Sty 2008 19:37

Re: Parafia, która nie ewangelizuje, jest tylko budynkiem

Postprzez Marco on 04 Lut 2008 23:50

Agnieszka napisał(a):
graddy napisał(a):jakie wogóle są ruchy, wspólnoty, itp. działające przy naszej parafii?


Wystarczy zajrzeć do zakładki "wspólnoty parafialne" po lewej stronie :o


Rozumiałem wpis graddy'iego jako zachętę do opisywania owych wspólnot.
Marco
 
Postów: 382
Dołączenie: 18 Sty 2008 19:37

Re: Parafia, która nie ewangelizuje, jest tylko budynkiem

Postprzez graddy on 05 Lut 2008 09:56

....
Ostatnio edytowany przez graddy, 16 Mar 2008 00:48, edytowano w sumie 1 raz
Marcel Proust: “Naprawdę odkrywcza podróż polega nie na szukaniu nowych krajobrazów, ale na zyskaniu nowych oczu“.
graddy
 
Postów: 29
Dołączenie: 31 Sty 2008 10:53

Re: Parafia, która nie ewangelizuje, jest tylko budynkiem

Postprzez Teresa on 05 Lut 2008 10:22

Interesująca wymiana postów..Pragniemy wyżej podnieść poprzeczkę , a jednocześnie z pewnym niepokojem spoglądamy do tyłu : czy nam się zawodnicy (Boże broń !) nie obrażą albo będzie im przykro...Przy takim założeniu biegu nie ukończymy.Nie chodzi o to,żeby się w parafii "działo" - o statystykę bardzo łatwo! Dla kontrastu- w parafii Św. Józefa Oblubieńca NMP na (ul. Deotymy- http://www.sw.jozef.mkw.pl) gdzie proboszczem od wielu lat jest ks.Jan Sikorski działa 39 :!: różnych duszpasterskich podmiotów (wspólnot i dzieł charytatywnych) plus kompleks szkolny , świetlica dla dzieci, itp.Liczbe tę należy przemnożyć przez dziesiątki zaangażowanych świeckich.To jest przykład! Z pewnością niewygodnie mieszka sie na takiej plebanii-ciągle "przewalają się" tłumy ludzi!
Przykład z południowej Polski, z Bielska Białej: ewangelizacyjna wspólnota w parafii św. Maksymiliana liczy 450( czterysta pięćdziesią) :idea: osób d o r o s ł y c h :!: Innym zagadnieniem jest działalność rad parafialnych i rad ekonomicznych w polskim Kościele. Według ostatnich statystyk tylko w ok. 20% naszych parafii powołane są rady parafialne a w jeszcze mniejszym rady ekonomiczne (wgląd w finanse parafii).Oba te ciała powinny być autonomiczne.
Pytaniem jest jak one działają. Czy rada parafialna opracowuje np. program duszpasterski dla w s z y s t k i c h rzeczywistych i potencjalnych parafian? Można stawiać pytanie o model parafii: czy jest rzeczywistą wspólnotą wspólnot, czy ciałem administracyjnym sprawnie zarządzanym przez radę parafialną z bogatą ofertą dyszpasterską, czy też biurem obsługi klienta? Przepiękna była adwentowa akcja przygotowania prezentów dla najuboższych dzieci z naszej parafii.Ale aż prosiło się , żeby za tą jednorazow, filantropijną akcją "pociągnąć " działalność długofalową: zaprosić te dzieci do świetlicy przyparafialnej, gdzie mogłyby razem bawić się, uzykać wsparcie edukacyjne, w bezpiecznym miejscu przeczekać awanturę rodzinną. Kto to ma zrobić? Zastanówmy się razem -na terenie naszej parafii mieszkają zapewne osoby, które "wiedzą jak".Itp., itd. obszarów do działalności apostolskiej bardzo wiele. O.Piotr Kurkiewicz OFM Cap. na sesji poświęconej ewangelizacji powiedział:my, katolicy, mamy kościół i uderzamy w dzwony. Oni (protestanci) wypożyczają pomieszczenia i głoszą słowo, drukują książki, zamiast kupować worki z cementem. i zaczynają od dorosłych, a my najczęściej od dzieci, które gdzieś łapiemy, nie znając nawet rodziców.Protestanci zaczynają od dorosłych ,a kończą na dzieciach. Wszędzie na Ukrainie majądziesięć razy więcej ludzi.A przecież wszyscy zaczynali w tym samym czasie(po rozpadzie ZSRR)i mieli podobne środki." Podobny model pracy w parafii praktykowany jest w Argentynie- najpierw rodzice są katechizowani, potem rodzice katechizują własne dzieci. I jeszcze O.Piotr:"Bóg mnie uczył,by nie patrzeć na twarz, wykształcenie, ubiór,bo nie wiemy, co za łaska w człowieku drzemie, i nie musimy być w danej kwestii lepsi od niego.Są sprawy, w których jako proboszcz- ze swoim wykształceniem i możliwościami- mogę być po prostu gorszy".Warto przypomnieć również wizytę Benedykta XVI w Austrii , spotkanie z przedstawicielami rad parafialnych i to, co im rzekł.
Teresa
 

Następna

Powróć do Parafia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 2 gości

cron