Strona 1 z 1

Re: Przypatrzcie się swojemu powołaniu

PostWysłany: 10 Mar 2009 09:05
przez Agnieszka
To zabawne, że taki post pojawia się w dniu, w którym Jezus nas ostrzega przed potępianiem i osądzaniem :) Poniżej wczorajsza Ewangelia:

(Łk 6,36-38)
Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie.

Życzę Ci byś w realizacji swojego powołania mierzył (mierzyła) wysoko :!:

Re: Ksiądz z krawężnika

PostWysłany: 16 Mar 2009 14:41
przez Teresa
ORANGO, WITAJ NA TYM FORUM! :)
Dzięki za Twoje wpisy. Dają wiele do myslenia! wszystkim...

Re: Ksiądz z krawężnika

PostWysłany: 16 Mar 2009 23:58
przez Marco
R. J. Sklba, biblista, patrzy na duchowość kapłańską z punktu widzenia Biblii. O ile do Soboru Watykańskiego II - uważa - biblijnym modelem dla duchownych był św. Piotr, o tyle dzisiaj winien to być św. Paweł. W "modelu Piotrowym" - jak rozumiem autora - liczył się przede wszystkim niezasłużony autorytet księdza, który zstępował na niego wraz za święceniami; wierni byli zobowiązani do bezwzględnego posłuszeństwa jego decyzjom, niezależnie od tego, czy sam kapłan swoim życiem dorastał do tego autorytetu czy nie. Model ten można by nazwać wertykalnym. Natomiast w "modelu Pawłowym" chodziłoby o potrzebę dbania o dorastanie do autorytetu otrzymywanego w święceniach oraz o bardziej wspólnotowe rozumienie posłuszeństwa. Model ten można by określić jako horyzontalny.


W roku Św. Pawła biskupi postanowili potrenować model horyzontalny poprzez publiczną krytykę Papieża.

Re: Ksiądz z krawężnika

PostWysłany: 17 Mar 2009 08:22
przez Agnieszka
Może w tym roku lepiej mówić "Stolica Pawłowa" :(

Re: Ksiądz z krawężnika

PostWysłany: 17 Mar 2009 09:24
przez Marco
Agnieszka napisał(a):Może w tym roku lepiej mówić "Stolica Pawłowa" :(


Stolica Pawłowa to Sankt Petersburg (wczesniej Leningrad, wcześniej Piotrograd, wcześniej Sankt Petersburg) gdyż tam działał i zmarł Iwan Pietrowicz Pawłow, laureat nagrody Nobla w 1904 i właściciel słynnego psa.

Image

Re: Ksiądz z krawężnika

PostWysłany: 17 Mar 2009 16:06
przez Teresa
Benedykt XVI potrafi wskazać wymiar wertykalny i horyzontalny kapłaństwa (Piotr i Paweł w jednym? :o )

Orango, nie zrażaj się ! My tu czasami lubimy powywracać święty spokój do góry nogami! ;)

portal "Gościan Niedzielnego" dziś:
Misyjna tożsamość kapłana w Kościele to temat rozpoczętej dziś sesji plenarnej Kongregacji ds. Duchowieństwa - donosi Radio Watykańskie. Nawiązał do niego Papież, spotykając się z jej uczestnikami.

„Wymiar misyjny kapłana wynika z jego sakramentalnego upodobnienia do Chrystusa jako Głowy – mówił Benedykt XVI. – Wiąże się w konsekwencji ze szczerym, całościowym przyjęciem tego, co tradycja kościelna określa jako apostolską formę życia. Polega ona na «nowym życiu» rozumianym duchowo, na «nowym stylu życia» zapoczątkowanym przez Pana Jezusa i przyjętym przez apostołów. Choć sakramenty działają skutecznie bez względu na sytuację egzystencjalną danego księdza, potrzebne, a nawet niezbędne jest dążenie do moralnej doskonałości, które winno być obecne w każdym kapłańskim sercu. Właśnie by sprzyjać temu dążeniu księży do duchowej doskonałości, od której przede wszystkim zależy skuteczność ich posługi, postanowiłem ogłosić specjalny «Rok Kapłaństwa», który trwać będzie od najbliższego 19 czerwca do 19 czerwca 2010 r. Mija bowiem 150 lat od śmierci świętego proboszcza z Ars, Jana Marii Vianneya, prawdziwego wzoru pasterza w służbie owczarni Chrystusa ”.

Benedykt XVI zwrócił też uwagę na potrzebę odpowiedniego przygotowania kandydatów do kapłaństwa wobec radykalnych przemian społecznych w ostatnich dziesięcioleciach. Formację należy prowadzić w łączności z nieprzerwaną kościelną Tradycją w całej jej ciągłości. Dla księży ważne jest poprawne przyjmowanie tekstów Soboru Watykańskiego II, interpretowanych w świetle całego dziedzictwa Kościoła. Winni oni być obecni i rozpoznawalni na polu kultury i miłosierdzia przez myślenie zgodne z wiarą, zalety osobiste i także strój. Kapłani są niezbędni. Bez ich posługi nie byłoby Eucharystii, misji i samego Kościoła – podkreślił Papież.

Re: Ksiądz z krawężnika

PostWysłany: 17 Mar 2009 19:02
przez Julcia
Marco, nie obrażaj mojego ukochanego Petersburga, Piotrogradu, Leningradu :).
Jak szukasz miasta dla Pawłowa to polecam Pawłowsk, niedaleko Petersburga. ;)

Re: Ksiądz z krawężnika

PostWysłany: 17 Mar 2009 22:50
przez Marco
Julcia napisał(a):Marco, nie obrażaj mojego ukochanego Petersburga, Piotrogradu, Leningradu :).


Nie wyobrażam sobie jednoczesnego afektu do St.Perersburga i do Leningradu :)

Pierwszy to Зимний дворец i храм Воскресения Христова.
Drugi to śmierdzące śledzie, brudni rewolucjoniści i Zakłady Kirowskie.

Skoro łączy nas jednak miłość do pierwszego to ze specjalną dedykacją mały cytacik:

....
Byłam ja w Petersburgu nie raz, nie dwa razy!
Miłe wspomnienia! wdzięczne przeszłości obrazy!
Co za miasto! Nikt z Panów nie był w Petersburku?
Chcecie może plan widzieć? Mam plan miasta w biórku.

Latem świat petersburski zwykł mieszkać na daczy,
To jest w pałacach wiejskich (dacza wioskę znaczy).
Mieszkałam w pałacyku, tuż nad Newą rzeką,
Niezbyt blisko od miasta i niezbyt daleko,
Na niewielkim, umyślnie sypanym pagórku.
Ach, co to był za domek! plan mam dotąd w biórku
.....


Od Pitiera wolę jednak Царское Село

Image

Боже, Царя храни!

Re: Ksiądz z krawężnika

PostWysłany: 18 Mar 2009 19:19
przez Julcia
Fakt, pałac w Puszkinie też piękny. Szczególnie wiosną i latem.
Dzięki za dedykację. Ja plan miasta, o odróżnieniu od Telimeny, mam w sercu i pamięci.
A Leningrad to nie tylko rewolucja, śledzie i fabryka Kirowa. To też blokada, otwierane mosty, Uniwersytet, Kazanskij Sobor z muzeum ateizmu, Lenin na Fińskim Vokzale i ...mój akademik.
Można kochać i jedno i drugie. Szcególnie porównując zmiany, jakie zaszły w tym mieście.