ZA GÓRAMI, ZA LASAMI...

Wszystko, co dotyczy funkcjonowania naszej parafii. Uwagi, propozycji, recenzje (oczywiście pochwalne) kazań, a także zwykłe pogaduchy

ZA GÓRAMI, ZA LASAMI...

Postprzez Cezary on 04 Sty 2010 16:57

Tam się urodził i wychował mój Tata:

e-KAI
Wspólnota wspólnot - taki model parafii realizuje ks. Andrzej Surowiec w Jarosławiu. W ciągu kilkunastu lat udało mu się stworzyć 30 rodzajów wspólnot, wybudować halę sportową i Katolickie Centrum Kultury. W działalność przy parafii zaangażował kilkaset osób.

Od początku pobytu w Jarosławiu w 1992 r. ks. Andrzej Surowiec realizował własną nowoczesną wizję duszpasterstwa. Nawet w trakcie ogromnej budowy kościoła i żmudnej realizacji nowoczesnego wystroju wnętrza świątyni inicjatywy typowo religijne łączył z działalnością kulturalną, sportową
i charytatywną.

Zanim otrzymał nominację na proboszcza i dziekana w Jarosławiu był budowniczym, dyrektorem administracyjnym filii KUL w Stalowej Woli oraz duszpasterzem akademickim. Wykładał historię filozofii. Podobnie
w Jarosławiu – jest i budowniczym i znaczącym animatorem całego życia społecznego. Pełni funkcję archiprezbitera jarosławskiego.

„Znakiem obecnych czasów musi być szerokie otwarcie się Kościoła, większa aktywność przy Nim, a przede wszystkim animowanie różnych form współpracy między ludźmi” – wyjaśnia swe duszpasterskie „credo” w rozmowie z KAI. „Przyszłość Kościoła prowadzi poprzez mniejsze wspólnoty, których członkowie lepiej się znają i razem świadomie tworzą tę większą wspólnotę. Najgorsza w Kościele jest anonimowość i wiara wiernych oparta tylko na przyzwyczajeniu” – dodaje.

„Od początku przyjąłem więc zasadę, że chciałbym stworzyć nowoczesną formę duszpasterstwa otwartego, w którym osoby świeckie będą czuły się coraz bardziej odpowiedzialne za teraźniejszość i za przyszłość Kościoła. I tu nie chodzi tylko o integrację przy budowie kościoła, ale o budowanie
z coraz większą świadomością „wspólnoty wspólnot” przez pogłębianie wiary
i większą aktywność w różnych inicjatywach” - wyjaśnia.

„Jeżeli chodzi o społeczną strukturę, nie jest to łatwa parafia” – przyznaje proboszcz. Powstała jako zlepek parafii wiejskiej i miejskiej. Są też pozostałości osiedli wojskowych i milicyjnych. Ta część jest najtrudniejsza, ale mimo to wiele udaje się zrobić”.

W ciągu kilkunastu lat ks. Surowcowi udało się stworzyć bądź zaimplantować
w parafii 30 rodzajów wspólnot. Do ruchów ogólno kościelnych nadających ton życiu parafialnemu należą m.in. Kręgi Domowego Kościoła powstałe na bazie ruchu oazowego, skupiające około 30 rodzin. To one umożliwiły przeprowadzenie w parafii głębokiej odnowy liturgicznej i ośmieliły innych wiernych do aktywności w liturgii.

Swoją ważną rolę odegrało także Stowarzyszenie Rodzin Katolickich oraz działające od samego początku przy parafii: Koło Misyjne i kilkanaście Róż Różańcowych. Ich duże poświęcenie i ofiarność finansowa dały początek wszystkim dalszym działaniom.

Jednak specyfiką ostatnich lat w parafii Chrystusa Króla są m.in. nowe wspólnoty ewangelizacyjne, jak np. „Margaretka” - to wspólnota, której każdy z członków modli się za jednego wybranego kapłana np. aktualnie pracującego w parafii albo „księdza rodaka”. „Jestem szczęśliwym księdzem, gdyż deklarację systematycznej modlitwy w mojej intencji złożyło 168 osób. Chodzi o modlitwę raz tygodniu do końca życia” – oznajmia ks. Surowiec.

Nowością jest też Wspólnota Rodzin Powołanych. „Rodziny Powołanych” to wspólnota składająca się z rodziców księży, kleryków i sióstr zakonnych. Modlą się za swych synów i córki oraz o nowe powołania kapłańskie i zakonne. Mają za co dziękować Panu Bogu, bo w ciągu 20 lat istnienia z parafii wyszło z niej 2 zakonników, 4 księży diecezjalnych i 3 siostry zakonne.

Wielkie nadzieje pokłada proboszcz we Wspólnocie Biblijnej, która powstała na bazie dwuletniego Studium biblijnego przy naszej parafii. Ma nadzieję, że ożywi to działalność Ogólnopolskiego Dzieła Biblijnego w tym regionie.

Do najbardziej licznych wspólnot należą tradycyjne grupy modlitewne jak: Bractwo Szkaplerzne, Bractwo Najświętszego Sakramentu (całodzienna adoracja w Kaplicy Miłosierdzia Bożego), a także Dzieło Pomocy Duszom Czyśćcowym i „Dzieło Pomocy Powołaniom”. Ich członkowie stanowią wielkie modlitewne zaplecze do wszelkich działań ewangelizacyjnych i społecznych.

Dobra parafia powinna w szczególny sposób być uwrażliwiona na tzw. osoby pokrzywdzone przez los. To także widzi aktywny jarosławski proboszcz.
Wspólnota „Samarytanin” skupia osoby niepełnosprawne ruchowo oraz towarzyszącą im młodzież. Organizuje m.in. wspólne rekolekcje i wycieczki,
a na tradycyjne majówki do ośrodka parafialnego zaprasza wszystkie osoby niepełnosprawne żyjące w okolicach Jarosławia.

Dla innej młodzieży bardzo oryginalną propozycją jest paramilitarna organizacja pod nazwą „Armia Pana”. Armia Pana jest parafialnym stowarzyszeniem wzorowanym na dawnym „Strzelcu”. Przy współpracy z wojskiem szkolona jest tam młodzież. Chodzi o hart ciała i ducha oraz wewnętrzną dyscyplinę. Młodzi chodzą w wojskowych mundurach z naszywkami „Armia Pana”. Zajmują się działalnością charytatywna oraz pomagają przy organizacji licznych imprez. Grupą opiekuje się jeden z wikariuszy, ale ks. Surowiec chętnie wspiera tę niezwykłą armię, ponieważ sam jest kapelanem wojskowym w stopniu podpułkownika.

Kilka grup parafialnych ma cele bardzo praktyczne. Od ponad 20 lat istnieje wyspecjalizowana wspólnota (ok. 60 osób) zbierających składki na parafialne inwestycje. W każdym bloku mieszkalnym wspólnota ma specjalnego reprezentanta. Jego rolą jest zbieranie składek od sąsiadów. Dzięki tak zbieranym składkom powstały wszystkie duże inwestycje.

Jeszcze inną wspólnotą niezależną od poprzedniej jest grupa około 50 mężczyzn zbierających składki na tacę w kościele. Taca zawsze jest niesiona w darach ofiarnych i ma ważną wymowę liturgiczną.

Do najstarszych grup istniejących przy kościele należy wspólnota 14 pań zajmujących się społecznie biblioteką. „Wspólnota biblioteki”, złożona jest ze świeckich entuzjastek, którym udało się zgromadzić ponad 23 tys. tomów
i utrzymać książki w należytej kondycji. Do parafialnej biblioteki zostały wcielone księgozbiory od księży oraz z publicznych i zakładowych bibliotek likwidowanych masowo na początku lat 90. Dziś jest to bezsprzecznie jeden
z większych parafialnych zbiorów książek w Polsce.

Olbrzymią pracę w parafii wykonuje Stowarzyszenie Rodzina Kolpinga, które powstało tu 11 lat temu. Pierwszy raz ten rodzaj wspólnoty spotkał podczas podróży w Niemczech jeden z wikariuszy. „Spróbowaliśmy i okazało się, że jest to znakomita forma działalności osób świeckich przy Kościele” – mówi ks. Surowiec. Stowarzyszenie utrzymuje własny Ośrodek Rekolekcyjno-Rekreacyjny w Heluszu, budynek Katolickiego Centrum Kultury przy parafii oraz świetlicę socjoterapeutyczną z dożywianiem i zajęciami w 17 sekcjach zainteresowań dla ponad 200 dzieci. Są to następujące sekcje: komputerowa, taneczna, teatralna, muzyczna (gitara), muzyczna (schola - śpiew), językowe: niemiecki, francuski, angielski, dziennikarska, kulinarna, kulturalno-regionalna, plastyczna, modelarska, hafciarska, judo, tenisa stołowego, literacka. Prowadzą je entuzjaści-wolontariusze, którzy mają coś więcej do powiedzenia w danej dziedzinie i bezinteresownie chcą to przekazać innym. Wśród nich są nauczyciele, którzy pomagają dzieciom odrabiać lekcje, pedagodzy i psychologowie wspierający rodziców, kiedy zajdzie taka potrzeba. Działalność świetlicy w skali całego miasta jest ogromna.

Specyfiką parafii jest bardzo rozwinięta działalność sportowa. „Swego czasu starałem się odpowiedzieć na prośbę ludzi świeckich zatroskanych o lokalny sport. Kiedy w mieście upadł klub „Start”, w którym dominował tenis stołowy, dałem się namówić na przejęcie sekcji tenisa” – tłumaczy proboszcz. Tak powstała przyparafialna szkoła tenisa stołowego. Dziś Klub działa profesjonalnie, jest zarejestrowany jako stowarzyszenie. Przodują zespoły z I i II ligi tenisa stołowego. Ale w klubie działa też sekcja strzelecka, dysponująca własną strzelnicą oraz sekcja judo. Ta ostatnia powstała dzięki temu, że w parafii pracuje kapłan, który jest dyplomowanym trenerem judo. Po kilku latach systematycznych treningów parafialny klub dorobił się m.in. w sekcjach dziecięcych judo nawet mistrzów Polski.

Pod zarządem Parafialnego Klubu Sportowego znajduje się również nowa własna hala sportowa, w której odbywają się liczne zawody w różnych dyscyplinach.
W parafii istnieje także duszpasterstwo akademickie. Należą doń głownie studenci Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej. Od kilku miesięcy duszpasterstwo to nabiera dużego rozmachu.

Warto w tym miejscu zauważyć, że ważną rolę w działaniu wszystkich wspólnot odgrywają spotkania liturgiczne. Każda ze wspólnot – oprócz swej normalnej działalności – raz w miesiącu spotyka się na wspólnej Eucharystii – zwykle połączonej z konferencją formacyjną prowadzoną przez jednego z sześciu księży obsługujących Parafię. „Osobisty kontakt kapłana i systematyczna formacja są najważniejszymi elementami motywującymi do poświęceń
i systematycznego działania. Nic tak nie jednoczy jak wspólna modlitwa” – podkreśla ks. Prałat.

Parafia ma własny tygodnik w nakładzie niemal tysiąca egzemplarzy. Dokładnie odzwierciedla on życie parafii, zawiera też zapowiedzi wszystkiego co się będzie działo w najbliższej przyszłości. Publikowane są też szczegółowe rozliczenia finansów. Wszystko to można przeczytać także w parafialnym serwisie internetowym.

Wspólną sztandarową inicjatywą tych kilkudziesięciu wspólnot jest piknik charytatywny „Z bliźnim na majówkę” organizowany corocznie w maju. Impreza skupia kilka tysięcy osób. Honorowymi gośćmi są nie tradycyjne
VIP-y, lecz niepełnosprawni, pensjonariusze domów opieki, domów dziecka
i dzieci ze świetlic charytatywnych z całego regionu. Natomiast obsługę (ok. 250 osób) stanowią członkowie różnych wspólnot parafialnych. Impreza ta urosła do największej imprezy charytatywnej na Podkarpaciu.

Parafia Chrystusa Króla jest nie tylko miejscową „Wspólnotą wspólnot”. Pełni także rolę ważnego centrum kultury w Jarosławiu. W Katolickim Centrum Kultury organizuje liczne wystawy, spektakle teatralne i imprezy muzyczne.
Z koncertami byli m.in.: Ryszard Rynkowski, Anna Maria Jopek, Waldemar Malicki, Blue Cafe czy Czerwone Gitary. Do historii słynnych koncertów przeszedł rejestrowany przez TVP „Mesjasz” Haëndla w wykonaniu Symfonii Varsovia i Poznańskich Słowików, a także popularny „Tu es Petrus” Piotra Rubika. Przy ogromnym aplauzie odbywały się również koncerty Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego. A wszystkie te wielkie koncerty były we wspaniałym, obszernym i niepowtarzalnym wnętrzu jarosławskiej świątyni.

Znakiem rozpoznawczym jarosławskiej parafii jest bowiem wielka dbałość
o zachowanie jednolitego stylu wystroju kościoła i wysoki poziom artystyczny poszczególnych detali. Sprawiły one, że jarosławski kościół Chrystusa Króla stał się jednym z najciekawszych obiektów współczesnej architektury sakralnej w Polsce (przy współpracy z Politechniką Krakowską i Akademią Sztuk Pięknych w Krakowie). Oryginalny ołtarz główny, niepowtarzalne stacje drogi krzyżowej i śmiały wystrój kaplicy Miłosierdzia Bożego zalicza się do dzieł najwyższej klasy artystycznej.

Piękna sztuka i piękne działanie wypływające prosto z serca to przeszłość
i przyszłość naszej parafii – kończy ks. prałat Andrzej Surowiec.

Ks. Andrzej Surowiec jest laureatem nagrody „Proboszcz Roku” z 2000 r. oraz „Totus” z 2003 r.
Cezary
 
Postów: 31
Dołączenie: 15 Sie 2008 10:17

Re: ZA GÓRAMI, ZA LASAMI...

Postprzez aurelia on 05 Sty 2010 10:03

Przepraszam, a jaki to ma związek z naszą parafią ?
aurelia
 
Postów: 6
Dołączenie: 20 Paź 2009 00:03

Re: ZA GÓRAMI, ZA LASAMI...

Postprzez Cezary on 07 Sty 2010 09:57

Po dłuższym namyśle muszę stwierdzić, że związku nie ma :|
Cezary
 
Postów: 31
Dołączenie: 15 Sie 2008 10:17

Re: ZA GÓRAMI, ZA LASAMI...

Postprzez Marco on 07 Sty 2010 11:38

Przestańmy też publikowac żywoty świętych, bo też nie mają z nami żadnego związku.
Marco
 
Postów: 382
Dołączenie: 18 Sty 2008 19:37

Re: ZA GÓRAMI, ZA LASAMI...

Postprzez Marco on 18 Sty 2010 00:01

Bez wątpienia X Andrzej Surowiec prowadzi niezwykłą działalność. Podobnie jak X.Tadeusz Karolak w Ząbkach czy X.Jan Sikorski u Św. Józefa na Woli. Ale możemy popaść w dość osobliwy zabobon wywyższający ponad miarę aktywizm.

Warto zauważyć, że X Jan Maria Vianney nie wykładał na KULu, a z trudem kończył seminarium. Nie dostał wypasionej podmiejskiej parafii, a wieś zabitą dechami. Nie stworzył kilkudziesięciu wspólnot, a godzinami siedział w konfesjonale i przyjmował nadmierne umartwienia w intencji parafian.

Proboszcz z Ars pewnie nie wygrałby konkursu na Proboszcza Roku. O ile kanonizacja bez wątpienia go raduje, to Pius XI zrobił mu niedźwiedzią przysługę obierając za patrona wszystkich proboszczów. Ileż on musi się tam wymodlić za swoich podopiecznych.

Kiedyś zastanawiałem się, dlaczego u nas żaden ksiądz nie wpadnie na pomysł, żeby ogłosić, że raz w tygodniu spowiada np. od 16.00 do Mszy Św. Czy jak parafianin poszukuje kierownictwa duchowego i regularnej spowiedzi musi szukać tego w Warszawie? Otóż przy okazji dowiedziałem się, że w sąsiedniej parafii (Miłosierdzia) w środy jest taki dzień, gdzie jest i adoracja i czas na spokojną spowiedź. Tamtejszy probosz dobrze kombinuje bo wie, że pójdzie tam gdzie zaprowadzi parafian. Albo do piekła, albo do nieba.

Image
Marco
 
Postów: 382
Dołączenie: 18 Sty 2008 19:37


Powróć do Parafia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 7 gości

cron