Chiara Lubich

Wszystko, co dotyczy funkcjonowania naszej parafii. Uwagi, propozycji, recenzje (oczywiście pochwalne) kazań, a także zwykłe pogaduchy

Re: Chiara Lubich

Postprzez Wojtek G on 27 Mar 2008 01:42

o kurcze dopiero teraz zauważyłem ....
miałem szczęście spotkać Chiarę Lubich kilka lat temu w Częstochowie
od tamtej pory jestem pod ogromnym wrażeniem jej i tego co zrobiła ...
to co mnie najbardziej poruszyło to mnogość i różnorodność zaangażowania Ruchu Focolare
naprawdę ogromny szacunek i wzór do naśladowania
Chiara była w wieku naszego JP2 - odchodzą nam wielkie duchowości XX w
co dalej ? - to wyzwanie dla kolejnego - naszego pokolenia :P
pozdrawiam
Wojtek
Wojtek G
 
Postów: 2
Dołączenie: 19 Mar 2008 01:02

Re: Chiara Lubich

Postprzez Gość on 27 Mar 2008 11:26

Warto wybrać się na jutro (28.03 br., godz.18.oo) do Pałacu Staszica (s.200) na Krakowskim Przedmieściu.Prezentacja ostatniej książki Chiary Lubich "Charyzmat jedności" jest znakomitą okazją, aby przybliżyć sobie duchowość Ruchu Focolare, ale również spotkać się z osobami,które blisko z nią współpracowały.
Gość
 

Re: Chiara Lubich

Postprzez jaś on 28 Mar 2008 08:53

Gość napisał(a):Warto wybrać się na jutro (28.03 br., godz.18.oo) do Pałacu Staszica (s.200) na Krakowskim Przedmieściu.Prezentacja ostatniej książki Chiary Lubich "Charyzmat jedności" jest znakomitą okazją, aby przybliżyć sobie duchowość Ruchu Focolare, ale również spotkać się z osobami,które blisko z nią współpracowały.


U nas na Wydziale ktoś powiesił to zaproszenie, chyba pójdę!
jaś
 


Re: Chiara Lubich

Postprzez Teresa* on 31 Mar 2008 12:44

My, katolicy, nie czynimy z Maryji bóstwa, jak się nam to nieraz zarzuca.Jednak pod wpływem miłości i wiary dostrzegamy w Niej wszystko, co czyni Ją kimś wyjątkowym, i dlatego odsuwamy Ją czesto daleko od nas, w sferę, która wprawdzie jest Jej właściwa, ale nie jedyna.
Wychwalamy Ją jako Matkę Boga, Niepokalaną, Wniebowziętą, Królową, a nie jako doskonałą chrześcijankę, narzeczoną, oblubienicę, matkę, wdowę, dziewicę - wzór dla każdego chrześcijanina.Maryja- jak my, świeccy- nie może dawać światu Chrystusa w sposób sakramentalny, ponieważ, podobnie jak my, nie należy do hierarchii. Ale działa nieustannie w Kościele jako matka dzięki miłości płynącej w Jej sercu i stąd Jej ofiara, przez którą współuczestniczy w ofierze Syna.
Maryja - świecka, jak my świeccy- podkreśla, że istotą chrześcijaństwa jest miłość i że również każdy kapłan i każdy biskup najpierw powinien być prawdziwym chrześcijaninem- żywym ukrzyżowanym, jakim był Jezus, który na krzyżu założył swój Kościół.
Maryja, podkreślając ponadto w Kościele podstawowe znaczenie miłości, która sprawia, że Kościół jest "jeden", ukazuje światu Oblubienicę Chrystusa taką, jakiej pragnął Jezus i na jaką czekają dzisiaj ludzie- jako uporządkowana i zorganizowaną. Tylko podkreślając tę swoją istotną cechę, Kościół wejdzie w kontakt ze światem i nawiąże z nim dialog, gdyż świat często mniej interesuje się hierarchią, natomiast jest bardziej wrażliwy na świadectwo miłości w Kościele- duszy świata.


Chiara Lubich, Świadectwo Jedności,Kraków 2007
Teresa*
 

Re: Chiara Lubich

Postprzez Teresa on 08 Lip 2008 22:45

Focolare wybrało następczynię Chiary Lubich:

71-letnia Włoszka, Maria Voce została nową przewodniczącą międzynarodowego Ruchu Focolari. Nowa szefowa ruchu była wieloletnią asystentką zmarłej przed czterema miesiącami założycielki ruchu Chiary Lubich.

Prawie jednogłośnego wyboru dokonało 500 delegatów zgromadzonych w ośrodku Mariapoli pod Castel Gandolfo.

Zgodnie ze statutem, Ruchu Focolari na jego czele musi stać kobieta. Swoje stanowisko może sprawować maksymalnie 12 lat.

Nowa przewodnicząca od 44 lat należy do ruchu. W latach 1978-1988 przebywała w Turcji, gdzie zajmowała się kontaktami z Kościołami chrześcijańskimi i przedstawicielami islamu. W ostatnich latach teolożka z Kalabrii pracowała nad statutem Focolarynów.

Na zastępcę Marii Voce delegaci wybrali ks. Giancarlo Falettiego, który był odpowiedzialny za rzymskich członków ruchu.

Ruch Focolari powstał w 1943 r. w Trydencie we Włoszech. Nazywany "ruchem jedności i powszechnego braterstwa", rozwija duchowość komunii. Obecnie liczba jego członków wynosi ponad 150 tys., a sympatyków - około 2 mln. Wielu z nich należy także do Kościołów niekatolickich i innych religii. Ruch Focolari został oficjalnie uznany przez Stolicę Apostolską w 1964 r. Jest obecny w 190 krajach świata, w tym również w Polsce.

KAI (tom//po)
Stolico Mądrości - módl się za nami!
Teresa
 
Postów: 252
Dołączenie: 19 Mar 2008 12:43

Re: Chiara Lubich

Postprzez Teresa on 17 Lip 2008 16:59

Ruch Focolari będzie miał być może już niedługo swoją pierwszą błogosławioną. "L'Osservatore Romano" przypomina, że 3 lipca br. Benedykt XVI wydał zgodę na ogłoszenie przez Kongregację Spraw Kanonizacyjnych dekretu o heroiczności cnót Chiary Badano.

Watykański dziennik w dzisiejszym wydaniu określił ją mianem "wzoru dla młodzieży naszych czasów".

W przypadku Chiary Badano, podkreśla gazeta, heroiczność okazała się możliwa już w 19 roku życia. Chiara przyszła na świat 29 października 1971 roku, gdy miała 11 lat zetknęła się z ruchem założonym przez Chiarę Lubich, z którą pozostała w kontakcie do ostatnich chwil na ziemi.

Sześć lat później dotkliwy ból w obojczyku był sygnałem choroby: raka kości. Postępująca niezwykle szybko choroba okazała się w końcu nieuleczalna. Każdy jej cios dziewczyna witała słowami: "To dla Ciebie, Jezu, jeśli tego chcesz, ja chcę także". Utratę władzy w nogach skomentowała w rozmowie z jednym ze znajomych: "Jeśli miałabym wybierać między chodzeniem a pójściem do Raju, wybrałabym bez wahania Raj. Już tylko to mnie interesuje".

19 lipca 1990 roku donosiła Chiarze Lubich, że "medycyna złożyła broń". Zmarła wkrótce potem, 7 października tegoż roku. "Pomyślała o wszystkim - pisze "L'Osservatore Romano" - o śpiewie na swoim pogrzebie, o kwiatach, uczesaniu, ubraniu, białej ślubnej sukni. Matce poleciła, by ubierając ją, powtarzała: „Teraz Chiara widzi Jezusa. Bądźcie szczęśliwi, bo ja jestem szczęśliwa'".

Na wiadomość o jej śmierci założycielka Ruchu Focolari wystosowała telegram do rodziców: "Dziękujmy Bogu za to świetlane arcydzieło". Diecezjalny proces beatyfikacyjny Chiary Badano rozpoczął się w 1999 roku.

KAI (ml [KAI Rzym]//po)
Stolico Mądrości - módl się za nami!
Teresa
 
Postów: 252
Dołączenie: 19 Mar 2008 12:43

Re: Chiara Lubich

Postprzez Teresa on 02 Sty 2009 23:04

2009-01-02
Castelgandolfo: Kongres seminarzystów Focolari
Radio Watykańskie/J

500 kleryków z 40 krajów świata bierze udział w 5. międzynarodowym kongresie seminarzystów w ośrodku fokolarińskim w Castelgandolfo (2-4 stycznia). Spotkanie zorganizował Ruch Gens – Nowe Pokolenie Kapłańskie, skupiający osoby przygotowujące się do święceń, a pragnące żyć duchowością zaszczepioną przez Chiarę Lubich.

Podczas kongresu dominuje problematyka relacji, w kontekście rozpowszechnionej sekularyzacji i kryzysu wartości. Wymownie świadczą o tym tytuły poszczególnych sesji: „Być kapłanem dzisiaj: marzenia i wyzwania”, „Celibatariusze, a nie single”, „Jaki Bóg dla współczesnej ludzkości?”, „Sieć na rzecz jedności”. Wśród zaproszonych gości jest prefekt Kongregacji Edukacji Katolickiej kard. Zenon Grocholewski.
Stolico Mądrości - módl się za nami!
Teresa
 
Postów: 252
Dołączenie: 19 Mar 2008 12:43

Re: Chiara Lubich

Postprzez Renata on 09 Sty 2009 01:07

Słowo Życia - styczeń 2009



Tymczasem są wprawdzie liczne członki, ale jedno ciało. (1 Kor 12, 20)


Czy nigdy nie spotkałeś wspólnoty prawdziwych chrześcijan? Czy nigdy nie uczestniczyłeś w ich spotkaniu? A może poznałeś życie takiej wspólnoty? Jeśli tak, to spostrzegłeś, że ludzie, którzy ją tworzą posiadają różnorodne dary. Jeden ma dar mówienia i przekazywania rzeczywistości duchowej w sposób, który cię porusza do głębi, drugi potrafi skutecznie pomagać, pielęgnować i opiekować się cierpiącymi; inny naucza z wielką mądrością umacniając na nowo wiarę słuchających; jeszcze inny ma zdolności organizacyjne; drugi umiejętność kierowania; ktoś inny potrafi zrozumieć i pocieszać tych, którzy tego potrzebują.
Tak, to wszystko możesz zauważyć, lecz przede wszystkim w tej żywej wspólnocie uderza cię jeden duch, który wszystkich przenika i jednoczy tę społeczność, tworząc z niej jedno ciało.

Tymczasem są wprawdzie liczne członki, ale jedno ciało.


Również św. Paweł stanął przed rzeczywistością żywych wspólnot chrześcijańskich, które powstały dzięki jego nauczaniu.
Jedną z nich była młoda wspólnota w Koryncie, której Duch Święty nie szczędził darów, zwanych inaczej charyzmatami. W tym czasie były to dary nadzwyczajne, ze względu na szczególne powołanie rodzącego się Kościoła.
Chociaż owa wspólnota cieszyła się wieloma darami zesłanymi przez Ducha Świętego, doświadczyła również rywalizacji i niezgody.
Trzeba było więc zwrócić się o wyjaśnienia do św. Pawła, który był wtedy w Efezie.
Św. Paweł nie zwleka z odpowiedzią i w jednym ze swych niezwykłych listów wyjaśnia, jak należy korzystać z tych szczególnych łask. Pisze on, że są różne charyzmaty i różne rodzaje posługiwania, np. posługiwanie apostołów, proroków lub nauczycieli, lecz tylko jeden jest Pan, od którego one pochodzą. Mówi, że we wspólnocie są ludzie, którzy czynią cuda i uzdrawiają, inni w szczególny sposób powołani są do posługiwania, jeszcze inni do rządzenia; podobnie jak są też ludzie posiadający dar języków i inni – dar tłumaczenia ich, ale dodaje, że jeden jest Bóg, od którego te dary pochodzą.
A więc, ponieważ różne dary są wyrazem tego samego Ducha Świętego, który dowolnie nimi obdarowuje, muszą one być w harmonii pomiędzy sobą, uzupełniając się wzajemnie. Nie służą one do użytku prywatnego ani nie mogą być powodem do zarozumiałości i wywyższania się. Zostały dane dla użytku wspólnego: dla budowania wspólnoty; ich przeznaczeniem jest służenie. Nie powinny więc wywoływać zawiści i zamętu.
Chociaż św. Paweł mówił o szczególnych darach dotyczących całej wspólnoty, uważał, że każdy jej członek obdarzony jest zdolnościami i talentami, które powinny służyć dla dobra wspólnego i każdy powinien być zadowolony z tego, co otrzymał.
Przedstawia on wspólnotę jako jedno ciało i zadaje sobie pytanie: „Gdyby całe ciało było wzrokiem, gdzież byłby słuch? Lub gdyby całe ciało było słuchem, gdzież byłoby powonienie? Lecz Bóg, tak jak chciał, stworzył różne członki, umieszczając każdy z nich w ciele. Gdyby całość była jednym członkiem, gdzież byłoby ciało?”

Tymczasem są wprawdzie liczne członki, ale jedno ciało.


Jeśli każdy jest inny, każdy może być darem dla drugich, a przez to może być sobą i realizować plan, jaki Bóg dla niego nakreślił.
We wspólnocie posiadającej różnorodne dary św. Paweł widzi rzeczywistość, którą nazywa wspaniałym imieniem: Chrystus. Faktycznie to jedyne ciało, które tworzą członkowie wspólnoty, jest rzeczywiście Ciałem Chrystusa. Chrystus bowiem nie przestaje żyć w swoim Kościele i Kościół jest Jego Ciałem. Przez Chrzest Duch Święty wszczepia wierzącego w Chrystusa i włącza go do wspólnoty. W niej wszyscy są Chrystusem, nie ma żadnych podziałów, nie ma żadnej nierówności.

Tymczasem są wprawdzie liczne członki, ale jedno ciało.

Jest zatem jedno ciało, zaś członkowie wspólnoty chrześcijańskiej dobrze realizują swe powołanie, jeśli urzeczywistniają pomiędzy sobą jedność, tę jedność, która uwzględnia różnorodność. Wspólnota nie jest podobna do bezwładnego bloku, lecz do żywego organizmu składającego się z różnych członków.
Wywoływanie podziałów jest więc dla chrześcijan przeciwieństwem tego, co powinni czynić.

Tymczasem są wprawdzie liczne członki, ale jedno ciało.


Jak więc żyć tymi Słowami, które proponuje Ewangelia?
Powinieneś mieć wielki szacunek dla różnych funkcji, dla darów, talentów wspólnoty chrześcijańskiej.
Powinieneś otworzyć serce na całe różnorodne bogactwo Kościoła, a nie tylko na ten mały kościół, do którego uczęszczasz i który znasz: twoją parafię czy jakieś stowarzyszenie katolickie, z którymi jesteś związany. Powinieneś objąć cały Kościół powszechny w jego różnorodnych formach.
Wszystko powinieneś uważać za swoje, ponieważ jesteś częścią tego jednego Ciała.
A więc, tak jak dbasz i ochraniasz każdą część swojego ciała fizycznego, podobnie powinieneś odnosić się do każdego członka ciała duchowego.
(…)
Powinieneś je wszystkie szanować, ze swej strony przyczyniając się do tego, by jak najlepiej służyły Kościołowi.
(…) Nie lekceważ tego, czego Bóg wymaga od ciebie na twoim miejscu. Chociaż codzienna praca wydaje ci się monotonna i mało ważna, to jednak wszyscy należymy do tego samego ciała, tym samym każdy – jako jego członek – ma swój udział w życiu całego ciała, pozostając na miejscu, które Bóg dla niego wybrał.
Najważniejsze – byś posiadał ten charyzmat, który jak mówi św. Paweł – przewyższa wszystkie inne, to znaczy: miłość, miłość do każdego spotkanego człowieka, miłość do wszystkich ludzi na ziemi.
Przez miłość, przez miłość wzajemną, wiele członków może stać się jednym ciałem.

Chiara Lubich
Renata
 
Postów: 5
Dołączenie: 20 Gru 2008 22:51

Poprzednia

Powróć do Parafia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

cron