Niestety polityka w kazaniu

Wszystko, co dotyczy funkcjonowania naszej parafii. Uwagi, propozycji, recenzje (oczywiście pochwalne) kazań, a także zwykłe pogaduchy

Re: nie nazywać rzeczy po imieniu?

Postprzez Piter on 21 Paź 2011 09:32

supplier napisał(a):No Piter, dzięki za poprawę humoru przed kolejnym tygodniem kieratu. Nawet na forum Platformy takich szczerych wyznań od 2-3 lat już się nie spotyka, ale w Ząbkach ciągle niektórzy ufają Premierowi.
A co do pomysłów to się zgadzam: nie zabraknie ich, np. liberał Vincent ostatnio wpadł na pomysł, by ozusować umowy o dzieło. W ramach troski o sprawiedliwość społeczno i wyższe emerytury :)

Nie ma za co :D Mam nadzieję, że ciężko w tym tygodniu pracowałeś a praca dawała Ci przynajmniej taką radość jak mnie :lol:
Odnośnie składek ZUS od umów o dzieło. Jestem za. Jest wiele osób, które w ten sposób uzyskują dochody. To cała rzesza pracowników z umowami tzw. "śmieciowymi". Uważam, że powinni oni odprowadzać składki na swe, późniejsze emerytury.
Na marginesie - jestem etatowcem. Każda złotówka mojego dochodu jest opodatkowana, oskładkowana, itp. Patrząc na swój "pasek" mam wrażenie, że państwo wykorzystuje mnie i zabiera mi za dużo. Z drugiej strony, zdaję sobie sprawę, że jest wiele osób mniej zaradnych ode mnie, które wymagają pomocy. Godzę się więc z podatkami jakie płacę i - mam nadzieję, że dokonany przeze mnie wybór rządzących sprawi, że to co "oddaję" będzie odpowiednio dystrybuowane.



"Religia jest dla mądrych. A jak ktoś jest głupi i jak chce być głupi, nie powinien do tego używać religii, nie powinien religią swojej głupoty zasłaniać."

— Józef Stanisław Tischner
Piter
 
Postów: 13
Dołączenie: 02 Paź 2011 15:49

Re: nie nazywać rzeczy po imieniu?

Postprzez Cezary on 22 Paź 2011 20:17

Piter napisał(a): mam nadzieję, że dokonany przeze mnie wybór rządzących sprawi, że to co "oddaję" będzie odpowiednio dystrybuowane.[/color]


[/quote]

:roll: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Cezary
 
Postów: 31
Dołączenie: 15 Sie 2008 10:17

Re: nie nazywać rzeczy po imieniu?

Postprzez supplier on 23 Paź 2011 22:50

Piter napisał(a):Odnośnie składek ZUS od umów o dzieło. Jestem za. Jest wiele osób, które w ten sposób uzyskują dochody. To cała rzesza pracowników z umowami tzw. "śmieciowymi". Uważam, że powinni oni odprowadzać składki na swe, późniejsze emerytury.


Piter, widzę, że po prostu wierzysz w Pana Premiera i właściwie to kończy temat. Ale. Ktoś niewinny może przeczytać Twoją wypowiedź i jeszcze przyjdzie mu do głowy powtarzać te "argumenty". Więc się pytam tylko o sprawę ozusowania umów o dzieło.

Państwo kasuje ode mnie składkę emerytalną, która w tym samym miesiącu jest wydawana na emerytury obecnych emerytów. Mało tego: system się nie spina i żeby spłacić bieżące zobowiązania ZUS bierze kredyty bankowe oraz kasę z tzw. Funduszu Rezerwy Demograficznej i chyba dostaje też coś z budżetu. Więc jakim cudem ludzie pracujący na umowy o dzieło mają odkładać w tym systemie na swoje "późniejsze" emerytury wypłacone za, dajmy, 20 lat, a? Przy obecnym systemie kasę na emerytury odłozy się zwiększając dzietność, która przy naszym dobrobycie sięgnęła coś koło 1,4 dziecka na kobietę.

A druga sprawa: pracuję na umowę o dzieło i dostaję powiedzmy 1000 zł. Piter, w trosce o moją emeryturę zabiera mi dwie stówki, które naprawdę wpadają do studni bez dna. Dostaję 800 stówek i mam być szczęśliwy, że troskliwy minister finansów zadbał o mnie, biednego pracownika na umowie śmieciowej. Jak mawiają Rosjanie, bez głębokiej wiary w ministra, nie razbieriosz.

X. Jacku! Złodziejstwo trzeba piętnować poza kazaniami i na kazaniach! Jak widać na powyższym obrazku wierni - nawet z magistrem - ciągle nie wiedzą, kto ich doi, a kto nie.
supplier
 
Postów: 7
Dołączenie: 09 Paź 2011 19:42

Re: nie nazywać rzeczy po imieniu?

Postprzez Piter on 24 Paź 2011 21:54

supplier napisał(a):
Piter, widzę, że po prostu wierzysz w Pana Premiera i właściwie to kończy temat. Ale. Ktoś niewinny może przeczytać Twoją wypowiedź i jeszcze przyjdzie mu do głowy powtarzać te "argumenty". Więc się pytam tylko o sprawę ozusowania umów o dzieło.

Czyżby niezamierzona manipulacja? Ja (czyli Piter), "wierzę w premiera" (wcześniej ktoś napisał: "jesteś związany z tą partią POpierającą invitro"), czyli jestem winny i - pisząc na tym forum, mogę kogoś niewinnego, czytającego to forum, sprowadzić na złą drogę, czyli przekonać do swoich racji.
Otóż, nie mam zamiaru być adwokatem tego czy jakiegokolwiek innego rządu. Mam swoje poglądy i mogę przedstawiać argumenty - może nie zawsze i nie dla wszystkich przekonywujące. Nie mam zamiaru również Ciebie do niczego zmuszać ani przekonywać, ale skoro już poruszyłeś wątek emerytalno - składkowy to postaram się odpowiedzieć. Chciałbym jednak zakończyć ten temat w tym wątku. Nie obraź się, ale są dla mnie w tej chwili ważniejsze tematy niż emerytury, rząd, składki, itp. Dowiedziałem się od jednej z osób piszących na tym forum, że głosując na PO zostałem z automatu ekskomunikowany - podobnie jak ponad 5,5 mln głosujących na tę partię. Czekam cierpliwie na wypowiedź ks. Jacka, a na posty forumowiczów odpowiadam, gdyż nie chciałbym nikogo urazić.


Państwo kasuje ode mnie składkę emerytalną, która w tym samym miesiącu jest wydawana na emerytury obecnych emerytów.

To system repartycyjny, oparty na założeniu, że pracujący płacą składki dziś, by Ci którzy pracowali w przeszłości otrzymywali emerytury. Oni też te składki w przeszłości płacili.

Mało tego: system się nie spina i żeby spłacić bieżące zobowiązania ZUS bierze kredyty bankowe oraz kasę z tzw. Funduszu Rezerwy Demograficznej i chyba dostaje też coś z budżetu. Więc jakim cudem ludzie pracujący na umowy o dzieło mają odkładać w tym systemie na swoje "późniejsze" emerytury wypłacone za, dajmy, 20 lat, a?

Nie spina, bo w przeszłości albo składki pobierane były w zbyt małych kwotach, albo mamy kwiatki typu "agent Tomek".

Przy obecnym systemie kasę na emerytury odłozy się zwiększając dzietność, która przy naszym dobrobycie sięgnęła coś koło 1,4 dziecka na kobietę.

Proponujesz wprowadzenie ustawy nakazującej każdej kobiecie urodzenie przynajmniej 1,4 dzieciątka? :lol:

A druga sprawa: pracuję na umowę o dzieło i dostaję powiedzmy 1000 zł. Piter, w trosce o moją emeryturę zabiera mi dwie stówki, które naprawdę wpadają do studni bez dna. Dostaję 800 stówek i mam być szczęśliwy, że troskliwy minister finansów zadbał o mnie, biednego pracownika na umowie śmieciowej. Jak mawiają Rosjanie, bez głębokiej wiary w ministra, nie razbieriosz.

Pracuję na etacie i otrzymuję 1000zł. Z tego oddaję (czy chcę czy nie) 200zł na przyszłą emeryturę. Zostaje mi aż 800zł - mam być zadowolony?
BTW nie jestem znawcą powiedzeń Rosjan. Ja znałem tylko to, w którym bez pewnego % płynu, problemu nie potrafią rozwiązać. Widać, bez wiary w ministra też :lol:



X. Jacku! Złodziejstwo trzeba piętnować poza kazaniami i na kazaniach! Jak widać na powyższym obrazku wierni - nawet z magistrem - ciągle nie wiedzą, kto ich doi, a kto nie.

Zgadzam się - złodziejstwo trzeba piętnować. Trzeba też siać, siać... nie tylko wśród magistrów :D
Ps. Chętnie popiszę z Tobą na priv lub maila na temat emerytur, składek, itp.
"Religia jest dla mądrych. A jak ktoś jest głupi i jak chce być głupi, nie powinien do tego używać religii, nie powinien religią swojej głupoty zasłaniać."

— Józef Stanisław Tischner
Piter
 
Postów: 13
Dołączenie: 02 Paź 2011 15:49

Re: nie nazywać rzeczy po imieniu?

Postprzez supplier on 25 Paź 2011 21:03

Piter napisał(a):Pracuję na etacie i otrzymuję 1000zł. Z tego oddaję (czy chcę czy nie) 200zł na przyszłą emeryturę. Zostaje mi aż 800zł - mam być zadowolony?

Piter, zrozum. Oddajesz 200 zł na obecną emeryturę swojej babci. W systemie zusowskim nic nie oddajesz na swoją przyszłą emeryturę. Nie ma w Zusie skarbonki do której wrzucasz składki, a one czekają aż się zestarzejesz. Nie ma. Na Twoją przyszłą emeryturę będą oddawać składki Twoje dzieci za powiedzmy 30 lat.
I dlatego zwiększanie składek teraz powoduje, że ludziom zostaje teraz mniej kasy, więc trudniej im zdecydować się na dziecko, które naprawdę będzie się składać na przyszłe emerytury.
I dlatego gadanie, że w trosce o przyszłe emerytury trzeba ozusować pracujących na umowach o dzieło jest kłamstwem i zuchwałym złodziejstwem wobec tych biednych ludzi.
I dlatego ten system się zawali. Dixi.

ps - nie musisz mi odpisywać, nie obrażam się - takie są reguły dyskusji na forach. Piszę tylko po to, by walczyć na tym skromnym odcinku frontu z bajkami o jakichś składkach na przyszłe emerytury.
supplier
 
Postów: 7
Dołączenie: 09 Paź 2011 19:42

Re: Niestety polityka w kazaniu

Postprzez ks.Jacek on 22 Lis 2011 13:13

zgadza się Supplier. To nie jest żadna składka, tylko podatek.

Pamiętacie, jak miłościwie nam panujący (oby żył wiecznie) nie-rząd (no bo teraz jest zupełnie inny, nowy, choć panujący jakby ten sam) chciał zakazać emerytom pracy pod groźbą obcięcia emerytury?

Przecież to ewidentny dowód, że płatności na ZUS są traktowane jak podatek. Jeśli to byłaby składka, to są to MOJE uzbierane pieniądze, i rząd ani nie-rząd, nie ma prawa stawiać żadnych warunków co do ich wypłacania.

Wtedy sobie z grubsza policzyłem i wyszło mi, że gdyby podatku emerytalnego nie zabierało państwo, ale składalibyśmy go sobie do pończochy, starczyło by na 10-15 lat w miarę zamożnego życia.
Czyli przechodzę na emeryturę mając 65 lat i do 80tki żyję sobie z tego, co mam, a nie z tego co DT i JR (oby żyli wiecznie) raczą mi wypłacać.
I to przy założeniu tylko przechowania bez strat swoich pieniędzy. A przecież można inwestować z rozsądnym, skalkulowanym ryzykiem

Od razu parę zastrzeżeń:
1) do pończochy tzn. tak żeby nie stracić na inflacji, dewaluacji i biurokracji, bez zysku, ale i ryzyka inwestycyjnego. Np. kupując złoto.
2) "zamożne życie" jak na polskiego emeryta określiłem na 2,5tys miesięcznie. Wiem, że dla wielu mejnstrimowców to nawet nie starczy na waciki.
3) proszę mi nie mówić, że PiS podobnie traktuje podatek emerytalny. Krytyka PO nie oznacza uwielbienia dla PiS, było by miło, gdyby chwalcy PO zrozumieli, że normalni, inteligentni ludzie dyskutują, a nie popierają.


P.S.Nie umawiajcie się na priv. Rozmowa jest ciekawa, a to forum nie ma żadnych ograniczeń tematyki.
ks.Jacek
 
Postów: 111
Dołączenie: 15 Sty 2008 20:01

Re: Niestety polityka w kazaniu

Postprzez supplier on 11 Gru 2011 23:02

ks.Jacek napisał(a):Rozmowa jest ciekawa, a to forum nie ma żadnych ograniczeń tematyki.


A tak swoją drogą, to byłem na mszy odprawianej przez księdza w dniu wyborów. Na temat wyborów nie padło nawet pół zdania. Nawet takiego, żeby głosować na porządnych kandydatów. Bo już stwierdzenia, że ludzie Palikota szykują nam tu antychrześcijańską rewolucję, to się nie spodziewam. Wielka szkoda, proszę księdza, wielka szkoda... Tym bardziej, że te w tych wyborach najbardziej przegrał polski Kościół; klęska dużo większa niż w jakimkolwiek głosowaniu włączając komunę.
supplier
 
Postów: 7
Dołączenie: 09 Paź 2011 19:42

Re: Niestety polityka w kazaniu

Postprzez ks.Jacek on 12 Gru 2011 11:51

supplier napisał(a):Na temat wyborów nie padło nawet pół zdania. Nawet takiego, żeby głosować na porządnych kandydatów.

czy jeśli ktoś chce głosować na łajdaków, to posłucha księdza?
supplier napisał(a):Bo już stwierdzenia, że ludzie Palikota szykują nam tu antychrześcijańską rewolucję, to się nie spodziewam. Wielka szkoda, proszę księdza, wielka szkoda...

mówiłem o tym wcześniej, więc proszę się spodziewać.

supplier napisał(a):Tym bardziej, że te w tych wyborach najbardziej przegrał polski Kościół; klęska dużo większa niż w jakimkolwiek głosowaniu włączając komunę.

Kościół nie przegrał w czasie wyborów, wtedy przegrana się tylko uwidoczniła. Kościół przegrał wpychając religię do szkół, a ostatnio głosząc przy okazji "walki o krzyż", że "miejsce krzyża jest w kościele", nie reagując na ustawę o odbieraniu dzieci rodzicom, nie reagując na uprzednie zniszczenie szkolnej edukacji, a następnie objęcie praniem mózgu 6latków. Kościół przegrywa codziennie przez pustosłowie i pustomózgowie kazań i rekolekcji
Palikociarnia to produkt religii w szkole
ks.Jacek
 
Postów: 111
Dołączenie: 15 Sty 2008 20:01

Re: Niestety polityka w kazaniu

Postprzez vox on 12 Gru 2011 12:07

ks.Jacek napisał(a):Kościół przegrywa codziennie przez pustosłowie i pustomózgowie kazań i rekolekcji
Palikociarnia to produkt religii w szkole


???
Proszę mi wybaczyć, ale nie rozumiem.
Dlaczego, czy religia w szkole jest czymś złym? Czy ma ksiądz na myśli świeckich katechetów? Bo jeśli coś innego, to nie łapię o co chodzi.
Poza tym, co to znaczy pustosłowie i pustomózgowie kazań i rekolekcji...przecież to Wy kapłani je głosicie i Wy macie w ręku klucze do naszych sumień i wrażliwości chrześcijańskiej.

???
vox
 
Postów: 77
Dołączenie: 07 Lut 2008 12:22

Re: Niestety polityka w kazaniu

Postprzez supplier on 12 Gru 2011 22:03

ks.Jacek napisał(a):
supplier napisał(a):Na temat wyborów nie padło nawet pół zdania. Nawet takiego, żeby głosować na porządnych kandydatów.

czy jeśli ktoś chce głosować na łajdaków, to posłucha księdza?


Proszę księdza, okazuje się, że ludzie na Palikota głosowali z różnych przyczyn. Niektórzy dlatego, że chce zrobić porządek z klechami. A niektórzy dlatego, żeby Palikot pogonił kota starym politykom, natomiast nie obchodziły ich antykatolickie wyskoki Palikota. Ba, może i o nich nie wiedzieli. Może w telewizorze o tym nie mówili, ale naprawdę, tacy ludzie byli w naszej diecezji, znam przypadki z pierwszej ręki. I ci ostatni mogliby być grupą docelową.

Ja odebrałem księdza milczenie jako jakąś kapitulację i wyraz poglądu, że "Kościół nie powinien się mieszać do polityki". Nawet jeśli miałoby to być mieszanie polegające na przypomnieniu, że katolik powinien głosować na katolika. Zabrakało mi tego w dniu wyborów.

ks.Jacek napisał(a):
supplier napisał(a):Tym bardziej, że te w tych wyborach najbardziej przegrał polski Kościół; klęska dużo większa niż w jakimkolwiek głosowaniu włączając komunę.

Kościół nie przegrał w czasie wyborów, wtedy przegrana się tylko uwidoczniła. Kościół przegrał wpychając religię do szkół, a ostatnio głosząc przy okazji "walki o krzyż", że "miejsce krzyża jest w kościele", nie reagując na ustawę o odbieraniu dzieci rodzicom, nie reagując na uprzednie zniszczenie szkolnej edukacji, a następnie objęcie praniem mózgu 6latków. Kościół przegrywa codziennie przez pustosłowie i pustomózgowie kazań i rekolekcji
Palikociarnia to produkt religii w szkole

Z tym ostatnim bym polemizował. Natomiast co do wcześniejszego, to zgadzam się z braćmi lefebvrystami, że kryzys Kościoła to kryzys biskupów. Gdyby nasi biskupi byli bardziej stanowczy w sprawie krzyża i ogólniej polityki, inaczej by to wyglądało. A tak, to stanowczy księża mogą najwyżej awansować na Wólkę Węglową.
Idą ciekawe czasy.
supplier
 
Postów: 7
Dołączenie: 09 Paź 2011 19:42

PoprzedniaNastępna

Powróć do Parafia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 1 gość

cron